O autorze
Jola Sacewicz - dziennikarka, fizyk, matematyk, działaczka LGBTQ. Profesjonalistka korporacyjnego i politycznego PR. Mieszka z żoną w Dallas, Teksas.

Seig Heil do Gwiazd Dawida

To patriotyzm dla otumanionych mas, które już były, są i znowu będą. To nic nowego, te lasy rąk salutujacych Seig Heil już były. Te wyprężone ramiona zawsze wskazują gwiazdy Dawida i różowe trójkąty na ubraniach, klosze lamp i mydło z ludzkich odpadów, obozy dla zdradzieckich mord, kanalii i roznosicieli pasożytów i pierwotniaków.

Handlują narodowymi symbolami. Zrobili jarmark z Powstania. Zawłaszczyli i zbeszcześcili pamięć o bohaterach. To jest ich patriotyzm: krzykliwy, na pokaz, do zarabiania pieniędzy i nic nie znaczący.



Ten patriotyzm cuchnie nacjonalizmem i faszyzmem, jakąś "dumą narodową", która jest odwrotnie proporcjonalna do inteligencji, wiedzy, kultury, otwartości, tolerancji, przyzwoitości.

Ten ich patriotyzm dziś to faszystowskie marsze pod flagami antysemityzmu, homofobii, ksenofobii, nietolerancji, przemocy, chamstwa i złego smaku.

Ten patriotyzm trwający tak długo jak długo wypite piwo płynie w żyłach. To nieznajomość polskiej historii, kultury, literatury, poezji, tego co stanowi duszę kraju i narodu. To nieczytatnie nawet jednej książki w roku. To nienawiść do elit, to skrywana chęć palenia książek, to wielbienia osiłkostwa, prawa pięści, karabinów i faszystowskich rytuałów z pochodniami.

To patriotyzm czarno-biały, instant, łatwo przyswajalny, bez żadnego błonnika i wartości odżywczych. To patriotyzm obojętny na zapuszczone groby Powstańców, na pomoc chorym i biedujący bohaterom. To patriotyzm sprzedawany w pakiecie z pogardą dla praw kobiet, mniejszości seksualnych, religijnych, narodowościowych, losu zwierząt, stanu przyrody, czystości powietrza. To patriotyzm wywożący śmieci do lasu, wrzucający pety do jeziora i zostawiający psie kupy na trawniku.

To patriotyzm strachu. Najeżony racami, kijami i bronią, skrywający w środku lęk przed obnażeniem umysłowego skarlenia, ośmieszeniem się, ujawnieniem prawdy oczywistej. To patriotyzm zakrzykujący własny wstyd, własną małość, świadomość nieadekwatności, uproszczone myślenie i brak argumentów.

To patriotyzm dla otumanionych mas, które już były, są i znowu będą. To nic nowego, te lasy rąk salutujacych Seig Heil już były. Te wyprężone ramiona zawsze wskazują gwiazdy Dawida i różowe trójkąty na ubraniach, klosze lamp i mydło z ludzkich odpadów, obozy dla zdradzieckich mord, kanalii i roznosicieli pasożytów i pierwotniaków.

To wszystko już było. Ci, którzy nie uczą się z historii, muszą ją przerabiać ponownie.
Trwa ładowanie komentarzy...