Zaduch Wyznaniowego Państwa

Katolickie państwa wyznaniowe zabijały w przeszłości. Dziś zamiast zabijania zmuszają niewiernych do życia według swoich praw i wierzeń, czym też w istocie odbierają im życie.

Państwami wyznaniowymi rządzi religia czyli wiara grupy ludzi w istnienie mocy nadprzyrodzonych i bogów. Wiara jest kwestią przekonania, bo istnienia bogów udowodnić się nie da.

W państwie wyznaniowym wszyscy muszą stosować się do zasad wiary jednej religii. Pieniądze obywateli zbierane w firmie podatków idą na budowę świątyń, utrzymanie kapłanów, nauczanie religii itp. Ci, którzy nie wierzą w tych samych bogów lub nie wierzą w żadnych bogów nie mają wyjścia i muszą znosić gwałcenie swoich praw. Zabiera się ich podatki i przeznacza w części na religię, której nie są wyznawcami; w publicznej przestrzeni państwa, które powinno być dla wszystkich obywateli przybija się symbole jednej religii i jednego boga; państwowe instytucje i ich przedstawiciele uczestniczą w rytuałach religijnych i klękają przed przedmiotami i obrazami; wprowadza się prawo, które wywodzi się z ksiąg "dyktowanych przez boga", choć w jego istnienie nie wszyscy wierzą. Większość wymusza na mniejszości uznanie swoich bogów, praw i religijnych obrządków.

Państwa wyznaniowe są prymitywną formą państwowości, która nie szanuje i nie uwzględnia praw mniejszości, jak ma to miejsce w dojrzałych demokracjach.

Polska jest państwem wyznaniowym. Polskie państwo zabiera w podatkach pieniądze obywatelom i przeznacza je na dofinansowanie katolickiej religii i katolickich instytucji, choć nie wszyscy są w Polsce katolikami. W polskim parlamencie powieszono nocą krzyż, który jest symbolem jednej religii. Polskie państwowe spółki należące do wszystkich obywateli rozdają pieniądze katolickim instytucjom. Polskie prawo pisze się według wierzeń katolickiej religii, która zabrania antykoncepcji, rozwodów, małżeństw jednopłciowych i usuwania ciąży. Polskie państwo zamiera w dni, które jedna religia uważa za "święte".

ISIS też tworzy państwo wyznaniowe z prawem szariatu wywodzącym się z ksiąg "podyktowanych przez boga". ISIS zabija niewiernych. Katolickie państwa wyznaniowe też zabijały w przeszłości. Dziś zamiast zabijania zmuszają niewiernych do życia według swoich praw i wierzeń, czym też w istocie odbierają im życie.

W Unii Europejskiej, poza Polską, nie ma już państw wyznaniowych. Polska jest katolickim "kalifatem", którego należy się bać i wstydzić. Na tle państw, które szanują prawa każdej mniejszości, w tym mniejszości religijnych i areligijnych, Polska jawi się jako prymitywny, zacofany społecznie kraj, który jeszcze nie dorósł do demokracji. Ta opinia krzywdzi ogromną rzeszę polskich obywateli, którzy wierzą lecz nie narzucają swojej wiary nikomu, którzy rozumieją rozdział państwa od kościoła i sens demokratycznego państwa prawa.

Przed nimi jest ogromna praca do wykonania: odzyskanie państwa z rąk fanatyków jednej religii, otwarcie w nim okien i wywietrzenie zaduchu prymitywnej religijności oraz przekucie zasad ewangelii w codzienne życie: poszanowanie praw i godności wszystkich ludzi i stworzenie uniwersalnych praw, które są pisane na ziemi, według najlepszych wzorów wypracowanych przez ludzkość wierzącą w różnych bogów, jak też i tych, którzy nie wierzyli w nich wcale.