Śmierć na Molo

Lato. Ogórki małosolne. Pękate trzmiele. Zimne piwo.


...Umiera Trybunał Konstytucyjny...

Lody z malinami. Plaża. Nogi w jeziorze.

...Nie będziemy mieli ochrony przed złym prawem, gdy dobiją Trybunał...

Księżyc w pełni. Dobrze, że ktoś protestuje pod tym sejmem. Takie świństwa robi ten PiS. Lemoniada w oszronionej szklance. Kurki pachną.

...Być Europejczykiem, to cenić wolność, prawo, demokrację...

Jaskółki kwilą na deszcz. Słońce zachodzi czerwono. Dali po 500, obniżą wiek emerytalny. Może jakoś to będzie. Wkrótce będą wiśnie i rabarbar. Z tym Trybunałem to rzeczywiście granda. Ludzie ciągle tam stoją i pikietują. A tu gorąco. Nie chce się nawet mówić.

...Żyliśmy w więzieniu 50 lat z pełną michą i dachem nad głową, bez wolności. Dało się. Było wesoło. Potem było 27 lat wolności i nikt nie gwarantował michy i dachu. Za to mieliśmy wolność. Dziś ją zabierają. Szkoda. Ale bez wolności można żyć. Nasze dzieci będą miały dobrze. Micha i dach, bez fanaberii wolności....

Dobrze, że są jeszcze ci, którym się chce protestować. Stoimy za nimi murem. Na molo, bo już się nie chce nic robić.

...Pachnie ziemią. Jezioro jest granatowe od chmur. Idzie na deszcz. Szkoda Trybunału.

Nie, ja nie idę pod sejm... Ktoś tam będzie przecież, nie?
Trwa ładowanie komentarzy...